Porady z Akaszy. Leczenie choroby rak.
Wydanie
elektroniczne, przełożył z bułgarskiego: Gerasim Galitonow
(gierasim@yahoo.com)
Podziękowania dla Maryja Mirkowska i Alicji Kiejko za pomoc w pracy
nad polską wersją
Copyright © ДУЛО
2001
Kontakt z Akaszy: Elisaweta Loginowa
Ten fragment
książki może być rozpowszechniany tylko drogą
elektroniczną, wyłącznie za darmo.
Żadna
część tego dokumentu nie może być drukowana w
czasopismach lub książkach bez zgody polskiego wydawcy.
29 Wrzesień 2000
Do tej chwili rak w jego najcięższych form jest
chorobą nieuleczalną. Nauka jest wciąż bezradną. Moje
pytanie jest czy za pomocą woli duchowej, poprzez siły duchowej lub
duchowe wgłębienia się można pomóc w przypadku tej podlej
choroby?
Gdy
opanujesz swojej energii kinetycznej – myśli, będziesz w stanie
wpływać/oddziaływać na struktury komórkowej i wspomóc jej
samo-odnawianie.
Czy to oznacza że układ ćwiczeń
umysłowych, nazwę go (nakierowanie się do swego
wnętrza)/(zwracanie się do siebie) jest w stanie zatrzymać
rozwój choroby? Myśl jako siła do samo oddziaływania, czy taki
mechanizm jest studiowany w Tybetu?
Tak. Jest
to bardziej psychologia, zmusić osoby aby pokonała swoje uczucie
strachu i samoobrony. Gdy człowiek odczuwa silny ból, strach go opanowuje
i posiada. Nawet jeśli twierdzi on że nie boi się bólu i że
zaakceptowała swojej chorobie, jest to myśl iluzoryczna,
peryferyjna/boczna. Podświadomie, głęboko w pamięci
wewnętrznej, która jest pamięcią jego początku, jest on
rozdwojony i niepewny. „Walcz i spróbuj wszystko, abyś zachował
swojego ciała” – myśl ta jest błędna, szkodzi ona i
powoduje rozkład komórki. Zatem powinieneś pracować na
niższym poziomie mózgu, w którym przewrócisz swojego Ja. Pokonać
strachu że materia opuszcza cię, abyś był w stanie
wizualizować swój układ komórkowy. Gdy wizualizujesz go, za
pomocą siłą myśli, która jest bardzo pozytywnym polem
energetycznym, będziesz w stanie sam wyleczyć siebie. Tzn.
odnowić życiowość komórki i ogólnym struktury komórkowej.
16 Październik 2000
Dobry wieczór. Spróbuje zadać pytanie do Eli w
związku z leczeniem ciężko chorymi na raka. Jaka jest przyczyna
tego, że to co jednym pomaga nie daje efektu u innych?
Dobrze już to
wiecie od ostatnie naszej rozmowy. Jeśli potraficie skierować ku
siebie energii kinetycznej, nad która panuje myśl, ona wspomoże
uzdrowienia komórki. Gdy nie potrafisz kierować prawidłowo swojej
myśli i jesteś podporządkowany strachem, wtedy w żadnym
przypadku nie potrafisz przeciwdziałać procesowi rozpadu żywej
materii.
A czy zależy to od osoby która prowadzi leczenia?
Która osoba?
Na przykład Eli, gdy zajmuje się chorym na
raka?
Jeśli na przeciwko jej stoi pacjent, który nie ma siły wewnętrznej, aby zwalczył raka, co ona może zrobić? Ona interesuje się czy popełnia jakiegoś błędu, i gdzie go popełnia podczas swojej pracy. Ona jednak nie błądzi i dobrze zdaje sobie sprawę czy jest w stanie pomóc. Fakt że zawsze walczy o ludzkim istnieniu wcale nie oznacza że zawsze może zapanować nad tym procesem. Każdy z was posiada wystarczającej siły myśli, wystarczającej energii kinetycznej, która jest napędem waszego energetycznie -materialnym złożeniem. Jeśli wy nie odwrócicie ją i nie przekierujecie ją do środka zamiast na zewnątrz, jeśli jej nie 'uszlachetnicie', nie możliwe jest aby wam pomóc. Poprzez swój strach dajecie dodatkowym pędem rozkładu komórek. Jeśli przezwyciężycie strachem od śmierci i bólu, jeśli opanujecie swoją myśl i ją nakierujecie na tym procesem, wtedy możecie osiągnąć cud, zatrzymać rozkład struktury komórkowej i ja odnowić.
Tego co mówicie brzmi jakoś bardzo ogólnie.
Nie jest ogólne, jest to
sprawa myślenia. Podstawowa rzecz jako należy robić z pacjentem
jest aby trenować jego myśl. Codziennie i nieodchylnie przez
pięć, dziesięć, piętnaście, trzydzieści minut
do jednej godziny, stopniowo aby nakierowywał on swojej myśli do
chorym miejscu. Jego zaangażowana myśl jest najsilniejszym lekiem,
uruchomienie jego osobistej energii kinetycznej, może odizolować i
odnowić ten proces.
Jaką technika używać, czy podobnej do joga
lub jakąś inna?
Technika joga nie ma nic
wspólnego z tym procesem. Siła myśli musi być skierowana ku
bólu, ku miejscu bólu. Za pomocą myślami zaczynasz budować
chorego organu, tak jakbyś go rysował, lub jeszcze dokładniej,
tak jakbyś go stwarzał od nowa. Dobrze jest abyś sobie stworzył
dobrego obrazu wizualnego tym organem i ku niemu skierować,
przetransformować, swojej pozytywnej myśli. Ona mianowicie
odizolowuje, usuwa procesu rozkładu i bólu, procesu degradacji, cos
więcej - wzmacnia, odnawia i odbudowuje.
Jeśli dobrze zrozumiałem, człowiek musi
odnowić tamtej macierzy informacyjnej, która działa przez pierwsze
trzy miesiące po stworzeniu zarodku organu?
Po tym jak dowiesz
się który twój organ jest uszkodzony, każdy z was ma
wystarczającej wiedzy anatomicznej aby go sobie wyobrazić.
Oczywiście jego wizualna odbudowa jest trudna i skomplikowana.
Niezbędne jest pozbycia się każdej innej myśli z swojej
świadomości, oraz skonstruować, zbudować przed sobą
dokładny obraz chorego organu. Gdy zobaczysz go w siebie wyraźnie i
zdołasz utrzymać go w swojej świadomości, powtarzam znów,
musisz nakierować swojej budującej myśli kinetycznej, która jest
w stanie odbudować uszkodzonych komórek.
Czy trzeba regulować oddychania?
Obowiązkowo trzeba
wdychać 12 razy przez nosa i wydychać przez usta, aby dokonać
pewną wymianę, która posłuży do dotlenienie mózgu i
wspomoże łatwiejszej koncentracji.
Czy do stworzenia tej koncentracji na chorego organu,
niezbędna jest codzienna praca z pacjentem?
Nie. Nie ma potrzeby od
codziennych kontaktów, wystarczy raz w tygodniu. Należy podać mu
potrzebnej informacji przygotować go psychicznie, aby on sam
zaczął pracować nad sobą. Powtarzam - sam, a nie w
obecności innych ludźmi, który nie tylko utrudniają jego koncentracji
lecz również dlatego że atmosfera (promieniowanie) która tworzy
się wokół chorego jest nasycona toksynami. Dobrze jest aby chory
pracował odizolowany. Po tym niezbędne jest aby zapali
świecą, która ma oczyścić pokoju z toksyczności.
Czy potrzebne jest dodatkowe leczenie bioenergetyczne,
lub homeopatyczne jest wystarczające?
Dla byleby kogo jest
szkodliwe aby pracować energetycznie nad tworami kancerogennymi,
ponieważ tak jak mówiłem, toksyczność emitowana przez
porach chorego jest przekazywana przez rękę temu kto dokonuje zabiegu
energetycznego. Po pewnym czasie on również będzie predysponowany do
tej choroby. Poza tym przeprowadzony zabieg energetyczny tylko tymczasowo daje
poprawia i ulgę.
Eli ma pewne sukcesy przy leczeniu chorych na raka, które
są szczególnie wyraźne gdy choroba jest 'przyłapana' w zarodku.
Próbowaliśmy również pomóc dwóm ciężko chorym. Obaj zmarli.
Czy to był błąd?
To nie błąd. To jest brak doświadczeń, niewiedza. Zdaje sobie sprawę że moje słowa mogą pobudzić u kogoś sprzeciw ironia lub sarkazmu. Niektóry próbują leczyć raka poprzez kładzenie swoich rąk. Tymczasowo mogą ony pomóc, lecz powtarzam - tymczasowo. Zło w tym, że gdy pacjent jest pod wpływem energetycznym którymś rękami, nie korzysta on z siły swojej myśli, lecz pasywnie pozostawia się aby leczył go leczyciel. To jest niewystarczające aby odnowić możliwość odbudowy komórki. Będzie trwały wynik jeśli ty sam się zwrócisz ku siebie zaprzężysz, jeszcze raz powtarzam, energii kinetycznej, która może doprowadzić do złożenia komórki. To jest jedyna szansa.
Kolo się zamyka. Człowiek zaczyna chorować
ponieważ energetycznie jest osłabiony, po tym on musi
znaleźć siły w sobie aby uruchomił odwrotny proces.
Rzeczywiście jest skomplikowane i trudno osiągalne, ponieważ dowiadując się na czym chorujesz, strach od śmierci, strach od bólu tak cię paraliżuje, że nie jesteś w stanie go odizolować i myśleć tylko pozytywnie abyś mógł wizualizować chorego organu i wpływać na niego. Abyś ułatwił i odnowił jego samo-odbudowy. Mam nadzieje że zasada jest zrozumiana. Jeśli się ją opanuje, wielu ludzi mogłyby się uratować.
Czy wymawiania mantr może z czymś pomóc,
mówiliście że oddychanie pomaga?
Każdy sam musi
znaleźć swojej mantry. Mantra nie powinna być ściśle
określona przez kogoś, wmówione lub nałożone myśli i
słowa. Gdy każdy sam zbuduje swoją mantrę, jest ona
najsilniejsza, najbardziej wpływowa, o największej potędze dla
niego. Tak samo jak modlitwa, wymówiona w najczystszy własny przewodny
sposób myślowy, jest najsilniejsza.
Mówiliście o oddychaniu - 12 razy wdychać przez
nos i wydychać przez usta ...
Z tym zaczynasz i z tym
kończysz.
Czy kolory mogą doprowadzić do lepszej
koncentracji?
Każda wizja koloru
nieodchylnie rozkoncentruje twoje pole myślowe. Niech myśl
będzie skierowana ku wizualizacji organu i samo-odbudowy komórki.
Jeśli wspomagamy kuracja lekami, czy karcinozyn jest
stosowanego leku?
Karciniozyn nie daje
się na ślepo. Wcześniej należy ustalisz rodzaj miazmu i
uszkodzenia organu. Nawet w końcowej fazie, należy uważać z
karcynozynem, ponieważ czasami on przyspiesza proces.
Czy powiedzielibyście czegoś więcej dla
Eli w związku z kuracji chorych na raka?
Jeśli ona nakieruje
swoją siła na to co teraz powiedziałem, będzie ona w stanie
pomóc wielu chorym. Ale niech ona sama zbuduje mechanizm psychologiczny, za
pomocą którego wmówić choremu na przeciwko niej tych tak prostych i
jednocześnie tak skomplikowanych do realizacji prawd.
Czy do wizualnego wybudowania chorego organu może
pomóc zwykły atlas anatomiczny?
Tak
Czy skanowanie który Eli robi, również może
być wykorzystany do wizualizacji chorego organu?
Może być
wykorzystane do wyobrażenie sobie określonego organu, ale wystarczy
nawet podręcznik z anatomii.
Dodatkowe
uzupełniające, pojedyncze pytania:
2 Marzec 1999 oraz 20
Listopad 2000
Czy
jest wyraźna różnica pomiędzy pojęciami ludzka i kinetyczna
energia?
Nie. Energia kinetyczna
jest syntezę ludzkiej energii, która jest twoją funkcją
myślową.
Nazywają
raka cholera dwudziestego wieku. Czy będzie odkryty wkrótce lek przeciwko
raka?
Jest on odkryty.
Czy wkrótce będzie odkryty lek przeciwko AIDS? Czy jest powiązanie pomiędzy lekiem raku a lekiem na AIDS?
Odkrywca jest tym samym
człowiekiem, ponieważ zasada na której zbudował swój lek jest
ogólna dla obu chorób i bardzo dokładna. W nim traktuje się
zagadnienie syntezie lub struktury jądrowej płynu limfatycznego,
która jest u podstaw obu chorób.
Jego leczenie bazuje na
słusznej zasadzie, której nie porównałbym dokładnie z
homeopatii, pobiera z chorego płynu, z którego produkuje serum i którego z
powrotem implantuje. Jest to rodzaj autoszczepionka. W ten sposób on stwarza
antyciała które będą walczyć z chorobą. Jego zasada ma
coś wspólnego z tym co używają homeopaci jako leczenie, lecz
pomiędzy obu metodach można zauważyć pewne różnice.
Jaka siła zmusza niektóre komórki organizmu do niekontrolowanego rozmnażania się? Organizm to układ uporządkowany, jest w nim harmonia i odczucie wewnętrznego porządku.
Budowa twojej
myśli, o której już mówiłem, niszczy harmonii w organizmie. Gdy
istnieje bilans energiach w organizmie, wtedy choroba trudniej powstaje. A gdy
zachorujesz na wskutek naruszenie tego bilansu, poszukujesz jego przyczynę
aby ją złapać opanować i w ten sposób usunąć
chorobę z twojego ciała. Taka jest właśnie nowa medycyna –
homeopatia. Medycyna dla człowieka, lub jak jeszcze jej nazywają,
‘delikatna/łagodna medycyna’ która pomaga tobie i otwiera twojej duszy
abyś sam zrozumiał co ci przeszkadza i co powoduje twój dyskomfort
cielesny. Nie poprzez słuchawek, bezlitośnie silnych leków i
skalpelem drastycznie ingerować w ciele i niszczyć go w ten sposób.
Ponieważ gdy drastycznie naruszasz całość struktury, która
jest złożona bardzo delikatnie, harmonia w organizmie nigdy nie jest
odnawiana z powrotem, otrzymuje innej formy, która jest zwirodniona w
porównaniu z pierwotnej.
Co leczy lek homeopatyczny? Czy leczy on jakieś utracone lub naruszone połączenia energetyczne w organizmie, biopole człowieka, lub raczej procesach chemicznych?
Są one wzajemnie
połączone. Gdy naruszony jest bilans energetyczny ciała,
odpowiednio, energia oddziałuje najsilniej na struktury mózgowej. A mózg
jest tym który kontroluje każdego organu ciała w szczególności
przysadki mózgowej, która jest najdelikatniejszym polem wibracyjnym. Gdy
człowiek znajdzie się w stanie stresu, wpływa on
właśnie na ten punkt struktury mózgowej, który odpowiednio prowokuje
cały układ dokrewny (gruczoły dokrewne). Ze swojej stroni
stwarza to większej kwaśności w całym organizmie, lub jak
to nazwałeś, przebiegają reakcje chemiczne, ponieważ
kwaśność jest rodzajem reakcji chemicznej. Zwiększona
kwaśność rozpoczyna trawić śluzówkę lub struktury
komórkowej danej części materii i w ten sposób powstaje choroba.
Jeśli cofając się do tylu zrozumiesz co jest przyczyną
stresu w przysadki mózgowej, która stwarza informacji o zwiększonej
kwaśności ciała, wtedy łatwo można opanować
choroby. Lecz jest to zbyt skomplikowany system i metoda, która trudno jest
przyjmowana przez waszej współczesności a szczególnie przez medyków,
którzy są zamkniętymi tylko w swoich książkach i nie
interesuje ich niczym innym poza ich wiedzy o formie, struktury i bilans
energetyczny organu.
Zadam bardzo proste pytanie, które bezgranicznie interesuje ludźmi. Co człowiek powinien robić aby był zdrowy?
Nie myśleć
tylko i wyłącznie o siebie. Abyś myślał dla wszystkich
wokół siebie. Czynić dobro nie tylko sobie, lecz wszystkim wokół
niego. Człowiek jest skomplikowana, sprzeczna i niedoskonała istota,
która niesie w sobie pozytywnym i negatywnym jądrem. Gdy jednak starasz
się czynić dobro, wtedy tłumisz w sobie negatywnej myśli i
jest to wystarczające abyś stworzył harmonii w swoim ciele,
która kontrolowałaby biorytmu. Tak będziesz istniał
dłużej.